|
Koncert grupy KRÓLOWA NIE ŻYJE
Niech za komentarz posłuży fragment wywiadu z Grabażem:
Parę dni później zaczął się Jarocin. Ręce Do Góry od razu dostały się na dużą scenę. Przed występem przyszedł do nas organizator festiwalu Walter Chełstowski. "Są z wami kłopoty - powiedział. - Ubecja za wami chodzi". Schronienie dał nam ksiądz na jarocińskiej plebanii. Organizatorzy wymusili na nas zmianę nazwy kapeli. Dla niepoznaki zmieniliśmy Ręce Do Góry na Królowa Nie Żyje. Walter kazał nam oddać prawdziwe teksty do cenzury. Z 13 piosenek ocalała jedna. Cenzor zatrzymał nawet wiersz Broniewskiego "Bagnet na broń". Nie mieliśmy co zagrać. Chełstowski kazał mi pogadać z tym cenzorem. "Bardzo chciałem cię poznać - powiedział koleś mniej więcej z pokolenia Kwaśniewskiego. - Od pięciu lat tu pracuję i jeszcze nigdy nie widziałem tak świetnych tekstów. Ale zrozum mnie! Gdybym puścił z tego cokolwiek, byłoby tak, jakby tu przemówił do tłumu Zbigniew Bujak". Wytargowałem Broniewskiego i piosenkę "Poza dobrem i złem": "Zobacz Boże, co się stało, coś się w Twoich sprawach delikatnie po...". Ten występ pod zmienioną nazwą i z okrojonym repertuarem utkwił we mnie jak zadra. Czułem się zmanipulowany i poniżony.
Umieszczamy tylko 30-sekundowe fragmenty (po 208 Kb)
Bertechsgaden
Poza dobrem i złem
Bagnet na broń
Józef K.
|