FESTIWAL MUZYKÓW ROCKOWYCH

JAROCIN 91

 

PISMO WALTERA CHEŁSTOWSKIEGO

Walter Chełstowski — pismo przed Festiwalem Muzyków Rockowych Jarocin ’91.

Szanowni Państwo!

Z przyjemnością informuję, że po czterech latach przerwy powracam do Jarocina aby po raz kolejny pomagać polskim muzykom rockowym w promocji ich Sztuki.

Nie była to łatwa decyzja, szczególnie że zostawiłem Festiwal w trudnym 1986 roku ale za jej podjęciem stanął najpoważniejszy argument, wobec którego moje wahania przestały być istotne.

Otóż w tym roku mija 11 lat od czasu, gdy przygotowałem pierwszy Festiwal Muzyków Rockowych Jarocin 1980. Zbieżność dat, tej pierwszej i tej dzisiejszej, może nasuwać wiele skojarzeń społecznych, politycznych i artystycznych. Jest to również okres czasu charakterystyczny dla zmiany pokoleniowej i dziesięcioletniego cyklu aktywności społeczeństw.

I taka zmiana zachodzi teraz na naszym rynku muzycznym.

Do tegorocznego Festiwalu, do dziś, napłynęło ponad 250 zgłoszeń zespołów debiutujących. To jest ilość porównywalna z najlepszymi latami. Część z tych kapel znam z nagrań studyjnych, część z koncertów a część jest intrygującym zaskoczeniem.

To po prostu fascynujące śledzić, z takiego horyzontu czasowego, jak rozwija się nasza muzyka, a nie można przecież pozwolić aby pozostała niezauważona.

Jednocześnie bardzo wyraźnie zmienia się rynek profesjonalny. Już nie ma miejsca na amatorskie występy, a są płyty kompaktowe i videoclipy.

W tym wszystkim w najtrudniejszej sytuacji jest publiczność. Sądzę, że jest ona trochę zagubiona i osaczana przez ogromną ilość bardzo dobrej produkcji zagranicznej, przy braku prezentacji polskich artystów.

Po prostu jesteśmy w takiej sytuacji, gdy prościej jest wyemitować w telewizji powtórkę z MTV i wydrukować w gazecie przedruk z kolorowego pisma, niż pojechać do przysłowiowego Wąchocka i odkryć tam wspaniały zespół.

I tym muzykom i tej publiczności trzeba pomóc.

Taką też rolę ma spełnić w tym roku festiwal w Jarocinie.

Pokaże on wszystkie najważniejsze produkcje profesjonalne, ale główną jego siłą będą właśnie te młode zespoły, przebojem wkraczające na rynek.

Po raz pierwszy też w historii Festiwalu TVP Pr II przeprowadzi „żywą” transmisję (ponad 4 godziny) z ostatniego dnia imprezy.

To wszystko ma więc pokazać polskiej publiczności, że nasi artyści są po prostu tej samej klasy, co ich koledzy z bogatszych krajów.

Ma też również pokazać to, co będzie w naszym rocku za rok i za dwa.

Festiwal w Jarocinie zawsze był dla muzyków i uczestników przygodą (czasami nawet życia) i przeżyciem, o którym potem opowiada się wnukom pokazując pożółkłe zdjęcia.

I taką przygodę przygotowujemy w tym roku.

Dwie sceny, baseny i opalanie, jedzenie, picie i spanie.

Ponad 70 godzin muzyki i około 150 zespołów!

Wspaniali ludzie.

Na kilka dni inny świat.

Miłość, przyjaźń i Muzyka.

Tak będzie, a więc — „wpadnij na chwilę”!

Wpadnij do nas na chwilę

Do zobaczenia

Walter Chełstowski

Radio Bunt
Muzyka jak z Jarocina