FESTIWAL MUZYKÓW ROCKOWYCHJAROCIN 91 | |||
JAROCIN '91Danuta Mystkowska Takiego najazdu fanów rocka dawno w Jarocinie nie było. Obok punków, skinów, metalowców i „normalnych” zjawili się w tym roku liczni przybysze z Zachodu, głównie Niemcy, Holendrzy i Anglicy. Festiwalem byli zafascynowani. Jon z Norwegii nie miał pojęcia, że „coś takiego odbywa się u nas i to od kilkunastu lat. Od tego roku — mówi — każdy sierpień spędzać będę w Jarocinie. Mieszkańców tego kilkutysięcznego miasteczka już od dawna nie dziwią kolorowe fryzury, ogolone dziewczyny, pomalowane twarze, pocięte spodnie. Z życzliwością goszczą u siebie „dziwaków” i są dumni, że przynajmniej raz w roku o Jarocinie głośno nie tylko w kraju. Są cierpliwi. Nie narzekają. Są przyzwyczajeni do muzyki „czadowej” rozbrzmiewającej przez trzy dni od świtu do świtu. Jak zwykle na ulicach miasta pojawili się wyznawcy Krishny. Wokół ratusza miejsce dla siebie znalazła młodzież z oaz. Jak zwykle wzmożoną aktywność wykazał Kościół przygarniając i karmiąc zagubione dusze.
I wszyscy żyli tutaj w symbiozie, choć nie zawsze zgodnej. Największy problem — jak zwykle — sprawiali skini, od czasu do czasu atakujący pokojowo nastawionych punków. Doszło między nimi do kilku zadym. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Cóż, wśród ponad dwudziestotysięcznego tłumu zawsze zdarzą się drobne nieporozumienia. Bywało, że agresję wywoływali sami ochroniarze festiwalu, którzy miast bronić fanów — poturbowali kilkunastu fanatyków rocka. Jednak solidarna publiczność nie stała obojętnie. W odwecie obrzucała „ochroniarzy” plastikowymi butelkami. Cóż, „goryle” z Warszawy (w trosce o bezpieczeństwo zaangażowano w tym roku firmę „Transfer”) bywali czasami nadto gorliwi. Amfiteatr i stadion. To tradycyjnie główne miejsce spotkań. W tym roku zjechało do Jarocina ponad 130 kapel. Dominowały formacje punkowe i metalowe. Nie zabrakło jednak i innych nurtów: reagge, jazzu, new beatu. Przyjechały grupy z Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA.
Spośród ponad trzystu zespołów, jakie zgłosiły się do konkursu, komisja weryfikacyjna na podstawie przysłanych kaset i bezpośrednich przesłuchań, wybrała zaledwie 47 „szczęśliwców”. Ubiegali się oni o dwie główne nagrody (obie po 10 milionów złotych). Jurorzy pierwsze miejsce przyznali grupie Trinillo, publiczność zaś wybrała amerykańsko-polski Beer Goggles. W sumie organizatorzy uznali, iż poziom tegorocznego festiwalu był bardzo wysoki. W ogóle Jarocin '91 został wyjątkowo rozdmuchany: bezpośrednie transmisje w „trójce”, telewizja, radio „Brum” nadające swoje programy non stop. Akredytowało się ponad 180 dziennikarzy. Ludzie Rock Corporation — (główny organizator festiwalu) byli zadowoleni. Swój sukces oblewali coca colą w niedzielny poranek, kiedy tłumy fanów rocka opuszczały gościnny Jarocin.
| |||
Strona zrobiona przez W_MatNi+W_SiECi |