FESTIWAL MUZYKÓW ROCKOWYCH

JAROCIN 93

 

KRWAWY TANIEC POGO

Autor: hak. „Gazeta Lubuska”, nr 183, 1993. Korespondencja własna z Jarocina.

Już w miniony piątek przed południem istniała obawa, że dojdzie do ekscesów. W czasie przedpołudniowych prezentacji wystąpił punkowy zespół „Smar SW”, który nie brał udziału w festiwalowym konkursie. Punki wreszcie poczuły się w swoim żywiole, którym jest wykonywany ze sporym zaangażowaniem taniec pogo.

Zakończenie koncertu przez grupę „Smar SW” wywołało spore niezadowolenie wśród punkowej części publiczności. Napięcie wyraźnie wzrosło. Tym razem konferansjer z zespołu „Bielizna” stanął na wysokości zadania i obiecał ponowny występ punkowej grupy przed blokiem konkursowych prezentacji, które miały odbyć się wieczorem. To zapewnienie zapobiegło ekscesom.

Na popołudniowej konferencji prasowej dziennikarze zwracali się do organizatorów z pytaniami o zabezpieczenie imprezy. Organizatorzy nie dostrzegali najmniejszego powodu do zaniepokojenia.

Zgodnie z zapewnieniami zespół „Smar SW” rozpoczął swój występ o godz. 18.00 na tzw. małej scenie. Do pewnego momentu wszystko przebiegało zgodnie z rytuałem — kapela grała, a punki tańczyły. Z czasem „czciciele pogo” znaleźli się w fosie przed sceną, a następnie pojedynczo i grupkami zaczęli przenikać na estradę. Od tego momentu zaczął się chaos, którego ochroniarze nie byli już w stanie opanować.

Konferansjer z zespołu „Bielizna” sięgnął po dość niekonwencjonalne środki, bo próbował całą agresję „tancerzy” skierować na fotoreporterów wykonujących swoją pracę: „Plujcie na nich! Oni tu na was zarabiają pieniądze!”.

Należy to pozostawić bez komentarza. Ten sam konferansjer zachował się nieco przytomniej, gdy zapowiedział półgodzinną przerwę w występach „Smar SW”. Był to jeszcze jeden moment, w którym mogło dojść do zażegnania zamieszek. Sytuacja ulegała stopniowemu uspokojeniu. Jednak piekło zaczęło się, gdy do akcji wkroczyła grupa ochroniarzy z pałkami, ściągnięta do pomocy z dużej sceny. Ochroniarze atakowali nie tylko punków, ale i fotoreporterów robiących zdjęcia. Bito ich i zabierano filmy. Poważne rany odniósł Krzysztof Miller, fotoreporter „Gazety Wyborczej”, który pracował do tej pory na frontach kilku wojen i szczęśliwie wracał z nich bez uszczerbku na zdrowiu. Z wojny w Jarocinie Miller wyniósł trzy szwy na głowie.

Policja, która wkroczyła do akcji, musiała pacyfikować nie tylko punków, ale i zapędy ochroniarzy.

Dwa plutony policjantów z pałkami stanęły przeciwko najbardziej agresywnym osobnikom (ok. 600 osób) z trzytysięcznej widowni, którzy używali do walki kamieni i desek wyrwanych z ławek.

Mała scena została kompletnie zdemolowana. Około 30 osób było rannych i poturbowanych. Pięć z nich wymagało hospitalizacji. Straty materialne sięgają ok. 500 mln zł.

Na sobotniej konferencji prasowej padło pytanie, czy festiwal przyszłoroczny będzie przygotowywało to samo grono osób. Piotr Piotrowicz — producent imprezy — odpowiedział, że bez niego. Kuba Wojewódzki — dyrektor artystyczny festiwalu — stwierdził, że nie wybiega tak daleko myślami w przyszłość.

W sobotę niewielu zdawało się pamiętać o piątkowej rozróbie. Wszak dużą scenę na stadionie na całe popołudnie i całą noc wzięły we władanie takie zespoły jak: Kobranocka, Oddział Zamknięty, Róże Europy, Wańka Wstańka, T. Love, IRA.

W niedzielny poranek tłum wymęczonej młodzieży opuszczał zaśmiecony stadion i ciągnął w kierunku dworca.

Główna nagroda dla „Alastora”

Jury pod przewodnictwem Piotra Łukaszewicza przyznało główną nagrodę festiwalu (nagranie płyty kompaktowej i kasety w firmie MJM) zespołowi Alastor z Kutna. Drugą nagrodę jury (nagranie płyty kompaktowej i kasety w firmie Megaczad), nagrodę publiczności oraz nagrodę dziennikarzy otrzymała grupa ANKH. Zespół ten otrzymał też nagrodę głównego sponsora festiwalu Marlboro Music (dwa wzmacniacze i dwie gitary).

Trzecia nagroda (nagranie płyty kompaktowej i kasety w firmie Bogdan Studio) przypadła w udziale zespołowi Paraphrenia z Warszawy. Wyróżnienie w postaci dwóch nagrań w firmie Modern Sound Studio oraz klipu w programie Polonii 1 otrzymał zespół Futurobnia z Warszawy. Drugie wyróżnienie, czyli dwa nagrania w Radiu RMF FM, otrzymała grupa Włochaty ze Szczecina. Zespół Kr'shna Brothers z Poznania zdobył dwie nagrody specjalne: nagranie płyty kompaktowej i kasety w firmie Loud Out Records oraz wzmacniacz Peavey od pisma „Tylko Rock”.

   
Grzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 1JarocinFestiwal.comGrzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 2JarocinFestiwal.comGrzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 3JarocinFestiwal.comGrzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 4JarocinFestiwal.com