FESTIWAL MUZYKÓW ROCKOWYCH

JAROCIN 93

 

MUZYCY O JAROCINIE

„Brum”, nr 1/1993.

Paweł Kukiz (Piersi): „Jarocin to dla mnie z jednej strony coś mistycznego i uduchowionego, a z drugiej po prostu profesjonalnie przygotowany koncert przed dużą publicznością”.

Kazik Staszewski (Kult): „Występ w Jarocinie jest dla mnie legitymacją do grania na następny rok. Jeśli jesteśmy dobrze przyjęci, to znaczy, że jeszcze jest sens grać. Poza tym te koncerty są od pewnego czasu profesjonalnie zrobione... a my wreszcie doczekaliśmy się pełnoczasowego występu. Dwa lata temu graliśmy cztery piosenki!!!”.

Bogdan Łyszkiewicz (Chłopcy z Placu Broni): „Z największą przyjemnością zagrałem koncert solowy w Jarocinie, a był to mój szósty występ tam, gdzie wszystko dla mnie się zaczęło. W tym roku widać było wyraźnie, że ludzie oczekują nie tylko czadu i punk rocka, że potrzebują innych wzruszeń... Jeśli już jest firma, która chce ryzykować topienie kasy w tak ryzykowne przedsięwzięcie, to jest OK. Sama reklama Marlboro nie jest w stanie nikogo pchnąć ku papierosom...”.

Bufet (Wańka Wstańka): „Mamy koniec XX wieku, nie ma szans na inne imprezy, albo będą sponsorzy, albo będzie bagienko, które przez lata robił Walter. To nie może być impreza pod hasłem Bolek, Kazek, Wiesiek zróbta co chceta i jakoś będzie”.

Titus (Acid Drinkers): „Ogólnie nam się podobało. (...) Żal nam bardzo naszego sprzętu zniszczonego na małej scenie. Jednym słowem — fuck the violence. A Marlboro — koncerty rockowe muszą mieć sponsora, to jasne: tańsze karnety, lepsze warunki, mniejsze ryzyko finansowe. Dla mnie sponsorem mogą być i Popularne, wolę jednak Marlboro, bo to lepsze ćmiki...”.

Marcin Ciempiel (Apteka): „Było sympatycznie, lubię grać w Jarocinie, czuję się tam weteranem. Nie zwracam uwagi na sponsorów, etykietki... To duży festiwal i żeby przetrwać i rozwijać się, potrzebuje dużej kasy, normalne. Gdyby nie bezmyślna młocka na małej scenie, byłoby tak jak jeszcze nigdy...”.

Maleo (Houk): „Jarocin musi być, musi żyć, musi się rozwijać. Festiwal takiej rangi bez sponsorów nie może istnieć, a tak naprawdę to czy palenie papierosów można uznać za największe zagrożenie XX wieku... Jarocin to najważniejsza rockowa impreza w tym kraju i nam grało się tam świetnie...”.

Kacper (Proletaryat): „Nam grało się genialnie, publiczność niesamowita, scena i nagłośnienie rewelacyjne. Jarocin to impreza, która musi trwać, musi się rozwijać, tak więc potrzebuje sponsora, jednakże nie powinna być sponsorem imprezy młodzieżowej firma, która produkuje używki. Sam jestem ofiarą nałogu i nie chciałbym widzieć przed sobą dwudziestu tysięcy nowych ofiar...”.

Tomek Lipiński (Brygada Kryzys): „Zagraliśmy zdecydowanie poniżej swoich potencjalnych możliwości, byliśmy w stanie zagrać lepiej... Jarocin musi zostać odideologizowany, musi być robiony pragmatycznie. Opcja typu Europa jest słuszna, potrzebny jest jednak kompromis, etap przejściowy. Pamiętajmy, że przez lata będzie tam przyjeżdżać sfrustrowana młodzież z bankrutujących miasteczek, skąd daleko do Europy. Ich obecność trzeba uwzględnić, trzeba dać im to, co chcą... To, jak może wyglądać nowy festiwal, widać było podczas występu New Model Army, kiedy to wielobiegunowa publiczność bawiła się świetnie, razem. A Marlboro — skoro chcą dawać pieniądze na festiwal, niech to będzie dla nich kara...”.

Tomasz Budzyński (Armia): „Odmówiłem występu w Jarocinie rok temu, a także teraz, ponieważ nie poczuwam się do występowania na festiwalu, który stał się festiwalem gwiazd rockowych, gdzie zespoły typu IRA zepchnęły inne, młode zespoły na małą scenę. Festiwal zmienił się, stał komercyjny i nie jest już tym, czym był kiedyś. Wówczas zespoły miały coś do powiedzenia, natomiast dziś gwiazdy tego festiwalu, może z wyjątkiem Kultu i Houku, nie mają nic do zakomunikowania. Nie interesuje mnie klimat w stylu „Bierz mnie” czy „Son of the Blue Sky””.

Anja Orthodox (Closterkeller): „Muzyka w Jarocinie nie jest taka ważna. Ważna jest atmosfera, jaka tam panuje, ludzie, którzy się tam spotykają. Jest to miejsce, gdzie można coś fajnego przeżyć. Tym różni się od innych festiwali”.

   
Grzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 1JarocinFestiwal.comGrzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 2JarocinFestiwal.comGrzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 3JarocinFestiwal.comGrzegorz K. Witkowski — Grunt to Bunt, Tom 4JarocinFestiwal.com